Przyjaźń z osobą uzależnioną to jedno z najtrudniejszych doświadczeń, z jakimi może się zmierzyć człowiek. Z jednej strony stoi miłość, lojalność i wspomnienia wspólnie spędzonych lat, z drugiej zaś coraz wyraźniej zarysowująca się granica między troską a własnym zdrowiem psychicznym. Pytanie „czy zerwać kontakt z uzależnionym przyjacielem?" nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi, jednak można je rozważyć w sposób rzetelny i oparty na wiedzy psychologicznej, by podjąć decyzję świadomą, a nie podyktowaną wyłącznie emocjami chwili.
Czym jest uzależnienie i dlaczego zmienia człowieka
Uzależnienie, niezależnie od tego czy dotyczy alkoholu, narkotyków, leków, hazardu czy innych substancji i zachowań, jest chorobą przewlekłą, która głęboko i wielowymiarowo wpływa na funkcjonowanie mózgu. Neurobiologia uzależnienia pokazuje, że substancje psychoaktywne i kompulsywne zachowania zmieniają strukturę i funkcję układu nagrody, kory przedczołowej oraz układu limbicznego. W praktyce oznacza to, że osoba uzależniona traci stopniowo zdolność do podejmowania decyzji opartych na długoterminowych konsekwencjach, staje się mniej empatyczna, bardziej impulsywna i skłonna do manipulacji — nie dlatego, że jest złym człowiekiem, lecz dlatego, że jej mózg zmienił się w sposób, który trudno kontrolować bez profesjonalnej pomocy.
Zrozumienie tego mechanizmu jest fundamentem dla każdego, kto zastanawia się nad relacją z uzależnionym przyjacielem. Zachowania, które mogą sprawiać wrażenie celowej złośliwości — kłamstwa, obietnice bez pokrycia, prośby o pieniądze czy emocjonalne szantażowanie — są często objawem choroby, a nie wyrazem prawdziwego charakteru danej osoby. To rozróżnienie ma ogromne znaczenie emocjonalne dla bliskich, bo pozwala zmniejszyć poczucie winy towarzyszące rozważaniu ograniczenia kontaktu.
Jak uzależnienie niszczy przyjaźń
Przyjaźń opiera się na wzajemności, zaufaniu i zaangażowaniu obu stron. Uzależnienie systematycznie podważa każdy z tych filarów. Zaufanie kruszy się, gdy przyjaciel po raz kolejny łamie dane słowo, nie pojawia się na umówionym spotkaniu albo kłamie w sprawach, które wydają się z pozoru błahe. Wzajemność zanika, gdy relacja zaczyna funkcjonować w trybie jednostronnym — ty dajesz czas, energię, pieniądze i emocjonalne wsparcie, a przyjaciel bierze, nie będąc w stanie zaoferować nic w zamian, bo całą swoją zdolność do funkcjonowania pochłania nałóg.
Wielu przyjaciół osób uzależnionych opisuje poczucie, że zna już tylko „wersję po substancji" swojego znajomego, podczas gdy człowiek, którego kochali, zdaje się gdzieś znikać. Grief researchers, badacze żałoby, opisują to zjawisko jako „ambiguous loss" — utratę niejednoznaczną, w której osoba jest fizycznie obecna, ale psychologicznie niemal nieobecna. Taki stan trwałego zawieszenia jest wyjątkowo wyczerpujący i może prowadzić do poważnych problemów ze zdrowiem psychicznym bliskich.
Sygnały alarmowe, których nie wolno ignorować
Decyzja o ograniczeniu lub zerwaniu kontaktu z uzależnionym przyjacielem często poprzedzona jest długim okresem ignorowania sygnałów alarmowych. Warto je nazwać wprost, by móc je rozpoznać w swojej własnej sytuacji.
Agresja i przemoc
Jeśli przyjaciel pod wpływem substancji staje się agresywny słownie lub fizycznie, jest to sygnał bezwzględnie wymagający reakcji. Żadna lojalność nie usprawiedliwia narażania się na przemoc, a przyzwolenie na takie zachowanie nie pomaga osobie uzależnionej — wręcz przeciwnie, utrwala destrukcyjny wzorzec.
Kradzieże i manipulacje finansowe
Wiele osób uzależnionych, szczególnie od substancji powodujących silne głody, wchodzi na drogę drobnych, a z czasem coraz poważniejszych kradzieży. Jeśli zdarzyło ci się odkryć, że przyjaciel ukradł ci pieniądze, pożyczył i nie oddał, albo sprytnie manipulował tobą, byś sfinansował jego nałóg, jesteś w strefie, w której kontynuowanie relacji bez wyraźnych granic działa wbrew tobie i wbrew niemu.
Wciąganie w ryzykowne sytuacje
Uzależniony przyjaciel może, świadomie lub nie, wciągać cię w sytuacje prawnie ryzykowne, niebezpieczne lub moralnie trudne — na przykład prosząc o przewiezienie go w miejsca, gdzie odbywa się handel narkotykami, albo oczekując, że będziesz zatajać informacje przed jego rodziną czy pracodawcą.
Chroniczne wyczerpanie emocjonalne
Jeśli po każdym kontakcie z przyjacielem czujesz się wyczerpany, przygnębiony, bezsilny lub zalany poczuciem winy, jest to ważny sygnał, że relacja przestała spełniać funkcję, którą powinna spełniać. Zdrowa przyjaźń może być wymagająca, ale nie powinna konsekwentnie zostawiać cię w stanie emocjonalnego dołu.
Czym jest współuzależnienie i jak rozpoznać je u siebie
Współuzależnienie to pojęcie opisujące zestaw wzorców myślenia, odczuwania i zachowania, które rozwijają się u osób bliskich uzależnionym jako odpowiedź na przewlekły stres i chaos związany z nałogiem. Osoba współuzależniona często koncentruje całe swoje życie emocjonalne wokół problemu drugiej osoby, zaniedbując własne potrzeby, marzenia i relacje.
Typowe przejawy współuzależnienia to nadmierna odpowiedzialność za stany emocjonalne i zachowania przyjaciela, chroniczne poczucie winy za jego uzależnienie, trudność z odmawianiem, obsesyjne myślenie o tym, jak pomóc, oraz definiowanie własnej wartości przez pryzmat tego, czy udaje się utrzymać przyjaciela „na właściwej ścieżce". Psycholodzy podkreślają, że współuzależnienie nie jest słabością charakteru — jest naturalną, choć dysfunkcjonalną adaptacją do trudnej sytuacji.
Rozpoznanie współuzależnienia u siebie jest ważne, bo zmienia perspektywę pytania o zerwanie kontaktu. Jeśli tkwisz w relacji z uzależnionym przyjacielem z pobudek lęku, poczucia obowiązku czy przekonania, że tylko ty możesz go uratować, warto zanim podejmiesz decyzję porozmawiać z psychologiem lub terapeutą specjalizującym się w uzależnieniach, który pomoże ci rozplątać te wzorce.
Granice jako narzędzie troski, nie kary
Jednym z najczęstszych nieporozumień w relacjach z osobami uzależnionymi jest przekonanie, że stawianie granic jest aktem okrucieństwa lub porzucenia. Tymczasem zdrowe granice są fundamentem każdej relacji, a w kontekście uzależnienia mają szczególną wartość terapeutyczną. Kiedy konsekwentnie odmawiasz finansowania nałogu, nie dajesz fałszywego alibi i nie ratujesz przyjaciela z konsekwencji jego własnych wyborów, dajesz mu tym samym szansę na zetknięcie się z rzeczywistością swojego uzależnienia.
Terapeuci uzależnień opisują to pojęciem „naturalnych konsekwencji" — mechanizmu, który uruchamia motywację do zmiany. Chronienie uzależnionego przed konsekwencjami jego zachowania, potocznie nazywane „enableowaniem" lub dawaniem mu przyzwolenia, paradoksalnie opóźnia moment, w którym zdecyduje się sięgnąć po pomoc.
Ustalenie granic nie oznacza automatycznie zerwania kontaktu. Może oznaczać na przykład: „spotkam się z tobą, ale nie w miejscach, gdzie są używki", „nie pożyczę ci pieniędzy, ale chętnie kupię jedzenie", albo „chcę rozmawiać o twoim uzależnieniu, ale nie będę słuchał, jak bagatelizujesz problem". Granice powinny być komunikowane spokojnie, stanowczo i konsekwentnie, bez gróźb i ultimatów, które trudno potem egzekwować.
Kiedy ograniczenie kontaktu jest właściwą decyzją
Ograniczenie kontaktu z uzależnionym przyjacielem bywa koniecznością, która chroni twoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Istnieje kilka sytuacji, w których psycholodzy i terapeuci uzależnień szczególnie wyraźnie zalecają taki krok.
Gdy twoje własne życie zaczyna się rozpadać
Jeśli relacja z uzależnionym przyjacielem zaczyna zaburzać twoją pracę zawodową, sen, inne relacje czy zdrowie fizyczne, jest to wyraźny sygnał, że kontakt w dotychczasowej formie niszczy ciebie. Samolotowa zasada zakładania maski tlenowej najpierw sobie ma swój odpowiednik w relacjach z uzależnionymi — nie możesz skutecznie pomagać komukolwiek, jeśli sam toniesz.
Gdy przyjaciel odrzuca wszelką pomoc
Uzależnienie jest chorobą, która często nie pozwala osobie chorej dostrzec własnego problemu. Jeśli wielokrotnie próbowałeś rozmawiać z przyjacielem o jego uzależnieniu, proponowałeś pomoc, wskazywałeś profesjonalne zasoby i za każdym razem spotykałeś się z zaprzeczaniem, agresją lub obietnicami bez pokrycia, masz pełne prawo chronić siebie i ograniczyć tę relację.
Gdy jesteś jedyną osobą „wiedzącą"
W rodzinach i grupach przyjaciół uzależnionych osób często pojawia się rola „strażnika tajemnicy" — osoby, która wie o uzależnieniu i pilnuje, żeby inni się nie dowiedzieli. Pełnienie tej roli jest głęboko wyczerpujące i niezdrowe, a jednocześnie umożliwia uzależnionemu kontynuowanie nałogu bez presji społecznej, która mogłaby go zmotywować do szukania pomocy.
Kiedy zerwanie kontaktu może zaszkodzić
Decyzja o całkowitym zerwaniu kontaktu z uzależnionym przyjacielem nie zawsze jest właściwym krokiem i warto rozważyć ją z perspektywy różnych czynników.
Badania nad wyzdrawianiem z uzależnień wskazują, że poczucie więzi społecznej i posiadanie bliskich relacji jest jednym z kluczowych czynników chroniących przed nawrotem. Totalna izolacja społeczna uzależnionego może pogłębiać jego problem, a nie go rozwiązywać. Jeśli jesteś jedyną osobą w życiu przyjaciela, która podtrzymuje z nim zdrowe relacje, całkowite zerwanie kontaktu może popchnąć go w środowisko jeszcze bardziej destrukcyjne.
Ponadto nagłe, emocjonalne zerwanie kontaktu — dokonane w chwili kryzysu, bez wcześniejszej rozmowy — rzadko osiąga zamierzony efekt. Zamiast skłonić przyjaciela do refleksji, może wzmocnić jego przekonanie, że jest bezwartościowy i niegodny miłości, co paradoksalnie może nasilić sięganie po substancje jako sposób radzenia sobie z bólem odrzucenia.
Jak przeprowadzić rozmowę o uzależnieniu z przyjacielem
Zanim podejmiesz ostateczną decyzję, warto spróbować szczerej, przemyślanej rozmowy. Specjaliści od uzależnień zalecają podejście oparte na interwencji opartej na motywacji — modelu, który zakłada komunikację bez osądzania, w centrum stawiając troskę, a nie pretensje.
Zamiast mówić „jesteś nałogowcem i niszczysz sobie życie", spróbuj: „martwię się o ciebie, bo widzę, jak bardzo zmieniłeś się przez ostatni rok". Zamiast „przez ciebie cierpię", wyraź to jako obserwację: „gdy dzwonisz do mnie po pijaku, czuję się bezradny i przestraszony". Używanie komunikatów w pierwszej osobie, opartych na własnych uczuciach i obserwacjach, a nie na oskarżeniach, zmniejsza ryzyko defensywnej reakcji rozmówcy.
Warto też przed taką rozmową przygotować się na możliwe scenariusze i zdecydować, co zrobisz w każdym z nich. Jeśli przyjaciel zaatakuje cię słownie — jak zareagujesz? Jeśli zagrozi sobie krzywdą — do kogo zadzwonisz? Jeśli powie, że chce się leczyć — gdzie możesz go skierować? Przygotowanie odpowiedzi na te pytania pozwoli ci przeprowadzić rozmowę spokojniej i skuteczniej.
Jak powiedzieć przyjacielowi, że ograniczasz kontakt
Jeśli zdecydujesz się ograniczyć lub zawiesić kontakt, warto zrobić to w sposób, który minimalizuje krzywdę obu stron. Komunikowanie tej decyzji nie musi być dramatyczne ani definitywne. Możesz powiedzieć coś w stylu: „nie mogę teraz utrzymywać takiego kontaktu jak dotąd, bo bardzo mi to szkodzi. Nie znaczy to, że przestałem się troszczyć o ciebie, ale potrzebuję zadbać o siebie. Jeśli zdecydujesz się szukać pomocy, chętnie cię wesprę."
Taka komunikacja jest lepsza niż milczenie i nagłe znikanie, ponieważ daje przyjacielowi jasny przekaz i nie pozostawia go z domysłami. Jednocześnie zostawia drzwi lekko uchylone na wypadek, gdyby kiedyś zdecydował się na leczenie, co dla wielu osób uzależnionych jest ważnym sygnałem, że nie są permanentnie potępieni.
Pamiętaj, że twój przyjaciel może zareagować agresją, płaczem, manipulacją lub groźbami. Przygotuj się na to emocjonalnie i nie pozwól, by gwałtowna reakcja sprawiła, że wycofasz się z decyzji, którą uważasz za słuszną. Stabilna, spokojna postawa jest w tej chwili najważniejsza.
Rola profesjonalnego wsparcia dla bliskich uzależnionych
Decyzja o tym, co zrobić z relacją z uzależnionym przyjacielem, jest zbyt ważna i zbyt emocjonalnie obciążona, by podejmować ją samemu, bez żadnego oparcia. Terapia indywidualna z psychologiem lub psychoterapeutą specjalizującym się w uzależnieniach może pomóc ci rozeznać się we własnych uczuciach, odróżnić zdrową troskę od współuzależnienia i podjąć decyzję, która będzie dobra zarówno dla ciebie, jak i dla przyjaciela.
W Polsce działa wiele instytucji oferujących bezpłatną lub niskokosztową pomoc dla rodzin i bliskich osób uzależnionych. Grupy wsparcia takie jak Al-Anon, skierowane do bliskich alkoholików, czy Nar-Anon, dla bliskich narkomanów, oferują środowisko, w którym możesz porozmawiać z ludźmi przeżywającymi podobne doświadczenia, bez oceniania i bez presji. Spotkania takich grup często pomagają przełamać poczucie izolacji, które jest jednym z najbardziej bolesnych aspektów bycia bliskim osoby uzależnionej.
Poczucie winy i jak sobie z nim radzić
Poczucie winy jest niemal nieuchronnym towarzyszem każdej osoby, która rozważa ograniczenie kontaktu z uzależnionym przyjacielem. Głos wewnętrzny podpowiada: „a może to moja wina, że się uzależnił?", „jeśli go teraz opuszczę, może stać mu się coś złego", albo „prawdziwy przyjaciel nie zostawia w potrzebie".
Warto te przekonania poddać refleksji. Po pierwsze, uzależnienie ma złożone biologiczne, psychologiczne i społeczne uwarunkowania — nie jesteś odpowiedzialny za to, że twój przyjaciel się uzależnił. Po drugie, twoje ograniczenie kontaktu nie jest przyczyną jego tragedii, bo tragedia dzieje się niezależnie od twojej obecności. Po trzecie, prawdziwa przyjaźń nie wymaga od ciebie poświęcenia własnego zdrowia i dobrostanu — a przekonanie, że właśnie tego wymaga, jest częścią dysfunkcyjnych przekonań rozwijanych w środowisku uzależnienia.
Terapeuci często używają metafory: „nie możesz wylądować w błocie razem z kimś, kto utknął, bo wtedy oboje będziecie potrzebowali ratunku". Troska o siebie nie jest egoizmem — jest warunkiem, który pozwala ci w ogóle być dla kogoś pomocnym.
Co się dzieje po zerwaniu kontaktu
Po podjęciu decyzji o ograniczeniu lub zerwaniu kontaktu wielu ludzi doświadcza mieszaniny uczuć: ulgi, smutku, żałoby, poczucia winy i niepokoju o losy przyjaciela. Wszystkie te uczucia są normalne i nie świadczą o tym, że decyzja była zła. Żałoba po stracie przyjaźni — nawet jeśli przyjaciel wciąż żyje — jest prawdziwym procesem, który wymaga czasu i przestrzeni.
Ważne jest, by w tym okresie zadbać o własne zasoby: regularny sen, aktywność fizyczną, kontakt z ludźmi, którzy są dla ciebie dobrzy, oraz ewentualnie wsparcie terapeutyczne. Unikaj pokusy obsesyjnego śledzenia sytuacji przyjaciela za pośrednictwem mediów społecznościowych czy wspólnych znajomych — daje to złudzenie kontroli, a w rzeczywistości utrudnia wyzdrowienie.
Czy możliwy jest powrót do przyjaźni po wyjściu z uzależnienia
Wiele osób, które zdecydowały się ograniczyć kontakt z uzależnionym przyjacielem, zadaje sobie pytanie, czy ta relacja ma szansę na odnowienie, jeśli przyjaciel kiedyś wyjdzie z nałogu. Odpowiedź brzmi: tak, jest to możliwe, choć nie automatyczne.
Powrót do przyjaźni po wyjściu z uzależnienia wymaga czasu, szczerego rozliczenia się z wyrządzonymi krzywdami i odbudowania zaufania. Programy terapeutyczne oparte na Dwunastu Krokach włączają do procesu wyzdrowienia krok polegający na naprawieniu relacji z osobami skrzywdzonymi, co może być ważnym momentem w odbudowie zniszczonej przyjaźni.
Warto jednak pamiętać, że nie jesteś zobowiązany do powrotu do relacji tylko dlatego, że przyjaciel wyzdrowił. Wyzdrowienie z uzależnienia jest wielkim osiągnięciem i zasługuje na szacunek, ale nie obliguje cię automatycznie do odbudowania więzi, szczególnie jeśli doświadczyłeś poważnych krzywd. Możesz kibicować powrotu do zdrowia swojego przyjaciela z dystansu, nie wchodząc ponownie w bliską relację — i jest to decyzja, która nie wymaga żadnego usprawiedliwienia.
Jak rozmawiać o tej decyzji z innymi wspólnymi znajomymi
Decyzja o ograniczeniu kontaktu z uzależnionym przyjacielem często komplikuje dynamikę szerszej grupy towarzyskiej. Wspólni znajomi mogą nie rozumieć twojego wyboru, osądzać cię lub wywierać na ciebie presję, by „dać mu jeszcze jedną szansę". Warto być przygotowanym na takie reakcje i zdecydować zawczasu, ile chcesz mówić i komu.
Nie masz obowiązku tłumaczyć się przed każdą osobą z grupy. Krótkie, neutralne wyjaśnienie — „musiałem zadbać o siebie" lub „ta relacja przestała być dla mnie zdrowa" — jest w zupełności wystarczające. Unikaj wdawania się w szczegółowe opowieści o zachowaniach przyjaciela, które mogą być odebrane jako plotkowanie lub oczernianie, nawet jeśli opisujesz fakty.
Jeśli ktoś ze wspólnych znajomych sam ma bliski kontakt z uzależnionym przyjacielem i wydaje się wyczerpany, możesz delikatnie podzielić się swoim doświadczeniem i zasugerować wsparcie profesjonalne — bez wywierania presji i bez oczekiwania, że podejmie taką samą decyzję jak ty.
Uzależnienie a odpowiedzialność osoby uzależnionej
W debacie o tym, jak traktować uzależnionego przyjaciela, pojawia się często pytanie o odpowiedzialność. Z jednej strony uzależnienie jest chorobą mózgu, z drugiej — osoba uzależniona wciąż jest podmiotem moralnym, zdolnym w pewnych momentach do wyborów, które przybliżają ją do pomocy lub od niej oddalają. To napięcie między chorobą a odpowiedzialnością jest rzeczywiste i nie ma łatwego rozwiązania.
Zdrowe podejście polega na uznaniu jednocześnie obydwu prawd: twój przyjaciel jest chory i wymaga pomocy, ale ty nie możesz chcieć jego wyzdrowienia bardziej niż on sam. Motywacja do leczenia musi ostatecznie wyjść od niego, a twoje chronienie go przed konsekwencjami nałogu może opóźniać moment, w którym ta motywacja się pojawi. Paradoksalnie, ograniczenie kontaktu, jeśli jest dokonane z troską i jasną komunikacją, może być jednym z czynników, które przekonają go, że jego uzależnienie ma realne, dotkliwe konsekwencje.
Długofalowe myślenie o relacji z uzależnionym przyjacielem
Relacja z uzależnionym przyjacielem jest maratonem, a nie sprintem. Uzależnienie jest chorobą przewlekłą, z nawrotami, remisją i kolejnymi kryzysami, a twoja rola w tym procesie może i powinna ewoluować. Nie musisz podejmować jednej, ostatecznej decyzji na całe życie — możesz ograniczyć kontakt na czas, kiedy sam potrzebujesz odbudować siły, i wrócić do relacji w zmodyfikowanej formie, jeśli sytuacja się zmieni.
Kluczem jest elastyczność połączona z konsekwencją: elastyczność w dostosowywaniu formy relacji do aktualnych okoliczności i konsekwencja w egzekwowaniu własnych granic. Oba te elementy wymagają pracy nad sobą i często wsparcia terapeutycznego, ale są osiągalne.
Pamiętaj też, że twoja wartość jako przyjaciela nie jest mierzona tym, czy zdołasz „uratować" uzależnioną osobę. Wyzdrowienie z uzależnienia jest procesem, który dokonuje się w człowieku, nie przez człowieka. Możesz być obecny, możesz wspierać, możesz stawiać granice i możesz — w razie potrzeby — odejść. Każda z tych decyzji może być wyrazem troski, jeśli pochodzi z miejsca świadomości i szacunku zarówno do siebie, jak i do przyjaciela.
Zasoby i gdzie szukać pomocy
Jeśli borykasz się z pytaniem, czy zerwać kontakt z uzależnionym przyjacielem, i czujesz się przytłoczony tą sytuacją, nie musisz szukać odpowiedzi sam. W Polsce funkcjonuje wiele miejsc, gdzie możesz uzyskać wsparcie — zarówno informacyjne, jak i emocjonalne.
Poradnie leczenia uzależnień i poradnie zdrowia psychicznego przyjmują nie tylko osoby uzależnione, ale także ich bliskich. Grupy Al-Anon i Nar-Anon spotykają się regularnie w większości polskich miast i oferują anonimowe środowisko, w którym możesz podzielić się swoim doświadczeniem. Telefony zaufania prowadzone przez organizacje zajmujące się zdrowiem psychicznym i uzależnieniami są dostępne często całą dobę i pozwalają na pierwszą, anonimową rozmowę.
Warto też sięgnąć po literaturę — książki takie jak „Współuzależnienie" Melody Beattie czy „Kochać za bardzo" Robin Norwood dostarczają rzetelnej, popularnonaukowej wiedzy o dynamice relacji z osobami uzależnionymi i są uznawane przez terapeutów za wartościowe narzędzia samopoznania.
Podsumowanie: decyzja, która należy do ciebie
Pytanie, czy zerwać kontakt z uzależnionym przyjacielem, jest jednym z najtrudniejszych, jakie można sobie zadać. Nie ma na nie jednej właściwej odpowiedzi, bo każda relacja, każde uzależnienie i każdy człowiek jest inny. To, co jest właściwe dla ciebie, zależy od wielu czynników: stopnia uzależnienia przyjaciela, charakteru wyrządzonych krzywd, twojego własnego stanu psychicznego i emocjonalnego, a także od tego, jakie granice jesteś w stanie konsekwentnie egzekwować.
Jedno jest pewne: masz pełne prawo zadbać o siebie. Troska o własne zdrowie psychiczne i fizyczne nie jest zdradą przyjaźni — jest jej warunkiem. Relacja, w której jedna strona traci siebie, żeby ratować drugą, prędzej czy później skończy się wyczerpaniem i goryczą, nie zbawieniem.
Niezależnie od decyzji, którą podejmiesz, warto podjąć ją świadomie, w oparciu o rzetelną wiedzę, wsparcie specjalistów i głęboki szacunek — zarówno do siebie, jak i do przyjaciela, który mimo swojej choroby pozostaje człowiekiem zasługującym na godność i nadzieję.